Moje kokosanki, czyli babka w czekoladzie i wiórkach kokosowych

Moje kokosanki, czyli babka w czekoladzie i wiórkach kokosowych

Tak naprawdę to kokosanki są jednym ze smaków mojego dzieciństwa. Moja mama robi je po mistrzowsku. Wiele razy próbowałam wykonać je według jej przepisu, jednak nigdy nie wyszły mi tak dobre jak jej. Dlatego stworzyłam swój własny przepis, na bazie moich sprawdzonych metod pieczenia ciast. Myślę, że prawie udało mi się dogonić z tym przepisem mistrzynię, bo moje dzieci, oraz ich koledzy i koleżanki, zawsze czekają z niecierpliwością aż je upiekę 🙂

Składniki podaję na dużą blachę, bo na małą nie opłaca się nawet zaczynać, haha)

ciasto:

4 niepełne szklanki mąki,

1,5 szklanki cukru,

cukier waniliowy

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżeczka proszku do pieczenia,

szczypta soli

szklanka wody

szklanka oleju

pół szklanki jogurtu naturalnego

sok z 1 cytryny

Ciasto mieszamy łyżką, jest dość gęste, dużą blachę (ja używam tej z piekarnika) wykładamy papierem do pieczenia i pieczemy ciasto w 180 stopniach przez niecałą godzinę.

dodatkowo: ok. 600g wiórków kokosowych

polewa czekoladowa:

1 kostka margaryny

1 szklanka cukru trzcinowego

4-5 łyżek ciemnego kakao

4 łyżki wody

(opcjonalnie) aromat pomarańczowy

Składniki polewy podgrzewamy w garnku. Kiedy się rozpuszczą i zagotują, gotujemy na małym ogniu jeszcze przez kilka do kilkunastu minut aż polewa lekko zgęstnieje.

Przygotowanie kokosanków:

Ostudzone ciasto kroimy na kwadraty, każdy moczymy w polewie czekoladowej i obtaczamy w wiórkach kokosowych, odkładamy do zastygnięcia na papier do pieczenia lub pergamin (ja z oszczedności używam tego samego papieru, na którym piekło się ciasto). Polewa musi być ciepła, bo zupełnie ostudzona jest zbyt gęsta i trudno jest moczyć w niej kawałki ciasta!

Ostudzone kokosanki wkładam do pojemnika, szczelnie go zamykam i przechowuję do kilku dni w lodówce. Pycha!

Dodaj komentarz

Zamknij

O której kawa?!