Kocham Cię Siostrzyczko ❤

Kocham Cię Siostrzyczko ❤

Dokładnie rok temu urodziła się Weronika. To nie pojęte jak ten czas szybko mija! Jak każda matka, dobrze pamiętam ten dzień. Środa. O 8.00 rano miałam zgłosić się do szpitala. Wyjechaliśmy z domu po siódmej. Moja mama była już „na posterunku”, by zająć się Dominikiem. Spał jeszcze kiedy wyjeżdżaliśmy. Nie budziłam go. Dałam mu tylko buziaka i pojechałam urodzić mu siostrzyczkę ☺. Nie wiem czy już zdawałam sobie wtedy sprawę z tego, że po moim powrocie nic już nie miało wyglądać tak samo…

Pojawienie się w rodzinie drugiego dziecka jest ogromną zmianą dla jej członków. Mało się o tym mówi, przecież to pierwsze dziecko wywraca ,,do góry nogami” życie rodziców, pojawienie się tego drugiego nigdy nie budzi u otoczenia aż tylu emocji. A tymczasem to właśnie drugie dziecko zmusza rodziców do wypracowania zupelnie nowych umiejętności: mnożenia uwagi i obowiązków przez dwa, mądrego zarządzania własnymi emocjami tak, by żadne z dzieci nie zostało dotknięte efektami zmęczenia, chwilami bezradności czy strachu.

Dla pierworodnego, drugie dziecko jest zawsze wielkim przeżyciem, może być wyczekiwanym prezentem, ale może też być w jego rozumieniu „zagrożeniem”, konkurencją: to ta mała istota przykuwa uwagę wszystkich bliskich, to do niej wszyscy mówią ciepłym tonem, a mama dotąd oddana bez reszty „starszakowi” nagle całe dnie tuli w ramionach „Tego Nowego” malucha.

Przez 27 miesięcy Dominik był jedynakiem. Cała nasza uwaga była skupiona na nim. Dlatego od samego początku przygotowywaliśmy go na pojawienie się rodzeństwa. Opowiadałam mu po co idę do lekarza, że jadę sprawdzić jak się czuje „dzidzia”, pokazywałam zdjęcia USG, mówiłam, że on też był kiedyś w brzuszku. Starałam się też przygotować go na to, że pojadę do szpitala i wrócę już z jego siostrzyczką. Obiecałam, że obie przywieziemy mu prezent. Cieszył się, oczywiście bardziej na myśl o nowym traktorze! 😂 Bywało, że był zadowolony z faktu, że zostanie starszym braciszkiem, choć częściej wyrażał niezadowolenie.

Przygotowywanie starszaka na pojawienie się rodzeństwa nie uchroniło nas jednak przed scenami zazdrości czy gniewu, jednak wierzę, że pomogło zmniejszyć ich intensywność. Dominik nie buntowal się wobec czegoś co go zaskoczyło, po prostu wyrażał swoje niezadowolenie z sytuacji, na którą był przygotowany, przynajmniej teoretycznie.

Dziś już nie pamięta czasów kiedy Weroniki nie było. W domu jest weselej, również głośniej, a ja nie wyrabiam się z praniem i prasowaniem😉. Relacje między moimi dziećmi układają się różnie. Są chwile, że Dominik chce siostrę „wyrzucić do kosza”, ale też potrafi być kochanym braciszkiem, który przytuli i pocałuje, i mówi, że bardzo kocha. To wzruszające momenty, dla których warto znosić te inne, uciążliwe. Przecież moje dzieci toczą ciągłą walkę: Dominik o uwagę rodziców, Weronika o ,,swoje’ zabawki. A my, ich rodzice, musimy w tym wszystkim być na tyle mądrzy, aby ani jedno, ani drugie nie czuło się gorsze. Niestety nie zawsze nam to wychodzi, a może wychodzi, tylko my i tak mamy poczucie winy, że robimy za mało.
Kiedyś miałam obawy, czy będę potrafiła podzielić serce na trzy. Dziś wiem, że każde kolejne dziecko sprawia, że miejsca w sercu jest więcej i dzielić go nie trzeba! Są momenty kiedy Dominik jest złośliwy wobec Weroniki, kiedy z premedytacja zabiera jej wszystkie zabawki, kiedy krzyczy gdy próbuję ją położyć spać, kiedy usiądę ją nakarmić, a on chce akurat wtedy „siku” czy „piciu” (zawsze tak jest!!!).

Starsze dziecko nie ma łatwo. Łapie się na tym, że od niego wymagam znacznie więcej. Te chwile kiedy tak nieładnie zwraca na siebie uwagę dają mi do myślenia, że muszę poświęcić mu więcej czasu. Zrobiłam co mogłam, starałam się by Dominik nie odczuł żadnych negatywnych konsekwencji posiadania młodszej siostry. Prawie się udało 😉

Podsumowując: wychowywanie dwójki dzieci to takie samo jednym, tylko razy dwa ❤❤❤. Nie mogę jednak nie dodać, że posiadanie jednego dziecka, w moim przypadku, było prawdziwym luksusem!

 

Exactly a year ago Weronika was born. It is not understood how this time passes quickly! Like every mother, I remember that day well. Wednesday. At 8:00 in the morning I was supposed to go to the hospital. We left the house after seven o’clock. My mother was already „on guard” to take care of Dominik. He was still asleep when we were leaving. I did not wake him up. I just gave him a kiss and I went to give him a sister. I do not know if I was aware at the time that nothing was supposed to look the same after my return ..

The appearance of a second child in the family is a huge change for its members. Little is said about it, after all, the first child turns upside down his parents’ life, the appearance of the latter never wakes up to so many emotions. In the meantime, it is the second child that forces parents to develop completely new skills: to multiply attention and duties by two wise management of their own emotions so that none of the children are affected by the effects of fatigue, moments of helplessness or fear.

For the firstborn, the second child is always a great experience, may be a longed-for gift, but it may also be in his understanding a „threat”, competition: this little creature attracts the attention of all loved ones, everyone talks to her in a warm tone, and my mother has been given up without The rest of the „oldboy” suddenly hugs in the arms of „That New” baby all day long.

For 27 months, Dominik was an only child. All our attention was focused on him. Therefore, from the very beginning, we were preparing him for the appearance of his siblings. I told him why I’m going to the doctor, I’m going to check how I feel, I showed the ultrasound pictures, I said that he was in the belly once. I also tried to prepare him for going to the hospital and I will be back with his little sister. I promised that we would both bring him a present. He was happy, of course, more at the thought of a new tractor! Sometimes he was happy that he would become an older brother, although he expressed dissatisfaction more often.

Preparing the old man for the appearance of siblings, however, did not protect us from the scenes of jealousy or anger, but I believe that it helped reduce their intensity. Dominik did not rebel against something that surprised him, he simply expressed his dissatisfaction with the situation he was prepared for, at least theoretically.

Today, she no longer remembers the time when Weronika was gone. At home, he is happier, even louder, and I am not washing and ironing. The relationships between my children are different. There are times when Dominik wants his sister to be „thrown into the basket”, but also can be a beloved brother who will kiss and kiss, and says that he loves very much. These are moving moments for which it is worth to put up with these other, troublesome. After all, my children are in constant struggle: Dominik, for the attention of her parents, Weronika about „her” toys. And we, their parents, must be wise in all this, that neither one nor the other may feel inferior. Unfortunately, it does not always come out for us, or maybe it goes out, only we feel guilt that we do not do enough.

Once I was afraid that I would be able to divide my heart into three. Today I know that every next child makes more space in the heart and do not have to share it! There are moments when Dominik is mean to Weronika, when he deliberately takes all her toys away when he screams when I try to put her to sleep, when I sit down to feed her, and he just wants to „pee” or „drink” (it’s always like that !!!) .

An older child is not easy. I find myself demanding a lot more from him. These moments when such an uneasy attention draws me to think that I must devote more time to him. I did what I could, I tried not to let Dominik feel any negative consequences of having a younger sister. Almost succeeded 😉

To sum up: bringing up two children is the same one, only two times. I can not but add that having one child in my case was a real luxury!

Dodaj komentarz

Zamknij

O której kawa?!