Tanie wczasy – to naprawdę możliwe! Dowiedz się jak zorganizować tanie rodzinne wakacje.

Tanie wczasy – to naprawdę możliwe! Dowiedz się jak zorganizować tanie rodzinne wakacje.

Wiem o czym teraz myślicie – wpis o wakacjach? W styczniu??!! Dokładnie tak! To najwyższy czas. Co więcej, jeśli planujecie wakacje za granicą w wersji All Inclusive za rozsądne pieniądze (!!!), to jest już nawet ZA PÓŹNO! Ale spokojnie, nie wszystko stracone. Wykorzystując moje własne doświadczenie w planowaniu podróży z rodziną, oraz doświadczenie moich szalonych na tym punkcie koleżanek, przygotowałam ten oto krótki poradnik, który pomoże Wam zorganizować podróż w kraju i za granicą w taki sposób by nie zrujnować swojej sytuacji ekonomicznej. A więc zaczynamy…

1. Oszczędzanie.

Zawsze najlepiej zacząć od oszczędzania. Już kiedyś pisałam, że robię wszystko by móc w każdym miesiącu odłożyć trochę pieniędzy na rzecz wakacji. Nie zawsze jest to łatwe, wydatków jest mnóstwo, dlatego ustawiłam sobie stały przelew i pieniądze „odkładają się same” na początku każdego miesiąca. Zmusza mnie to do oszczędzania, bo to co zostanie na koncie musi mi wystarczyć do kolejnej wypłaty. Wakacje i tak zawsze planuję z dużym wyprzedzeniem i do samego wyjazdu jeszcze coś dozbieram, jednak przy „bookowaniu” biletów, kwater, czy „wejściówek” często trzeba dokonać przynajmniej wstępnej opłaty, dlatego zaczynam planowanie dopiero kiedy moje wakacyjne konto nie jest puste (a puste jest zawsze po powrocie z rodzinnych wczasów!)

2.Wakacje nad Bałtykiem.

Wakacje nad polskim morzem najlepiej planować w grudniu lub styczniu. Wtedy mamy pewność, że wybierzemy taką kwaterę jaka mi odpowiada za dobre pieniądze, bo często cenniki nie są jeszcze zaktualizowane i rezerwujemy po cenie z poprzedniego sezonu. Poza tym właściciele domów i domków wakacyjnych (a takie wybieram najczęściej) „nagradzają” czasami pierwsze rezerwacje niższą ceną, mnie udało się kiedyś zarezerwować domek o 100 złotych za dobę taniej niż inni wczasowicze, którzy wypoczywali w tym samym okresie co moja rodzina! Jeśli szukam kwatery naprawdę wcześnie, korzystam najczęściej z popularnych wakacyjnych portali (wakacje.pl, e-holiday, booking.com, wakacjenadmorzem.pl). Jeśli jednak nie mogę zaplanować wczasów do stycznia i szukam lokum na ostatnią chwilę (tak było rok temu), wtedy zwykle najlepsze i najtańsze ośrodki są już pełne. Wtedy bardzo pomocne okazują się aplikacje Google Earth i Google Maps: po prostu lecę po linii brzegowej Bałtyku i jeśli widzę budynek blisko plaży, w przyjemnej spokojnej okolicy, sprawdzam jego adres i przeznaczenie. Bardzo często są to małe hoteliki, kwatery prywatne lub pensjonaty, które nie ogłaszają się na portalach wakacyjnych. W ten sposób mogę znaleźć idealne miejsce. Tak było właśnie rok temu – miejsce faktycznie znalazłam idealne, z dala od tłumów, przy samej pustej (!) plaży w lesie. Zapomniałam jednak poczytać o nim opinie i w rezultacie musieliśmy wypoczywać w klimacie szarego PRLu, co z reszta opisałam na blogu. Dostałam nauczkę i więcej tego błędu nie popełnię! Teraz dokładnie czytam wszelkie opinie, oglądam zdjęcia, szukam filmów z miejsc, w których zamierzam wydać moje ciężko zarobione pieniądze!

3. Wypoczynek w górach.

Jeśli chodzi o polskie, czeskie lub słowackie tereny, na szczęście oferta jest dużo ciekawsza i nie trzeba już dokonywać rezerwacji aż tak wcześnie. Zwykle rezerwuję pokoje na miesiąc, góra dwa miesiące przed wyjazdem. Z reguły miejscówki w górach (niezależnie od tego czy są to Tatry, Bieszczady, Karkonosze, czy inne pasmo górskie) są tańsze i dużo bardziej komfortowe niż nad morzem. Dodatkowo właściwie niewiele jest lokali, które nie znajdują się w otoczeniu uroczego górskiego krajobrazu, jedyna rzecz, którą należy dobrze sprawdzić to odległość od stoków i ewentualny dojazd do nich zimą, a latem również lokalizację względem ciekawych szlaków turystycznych, ale tych też jest na tyle dużo, że trudno znaleźć nieciekawą pod tym względem lokalizację. Z mojego doświadczenia najlepszym narzędziem do szukania kwatery w górach jest Booking.com. Nigdy się na tym portalu nie zawiodłam, zawsze udawało mi się znaleźć tam tanie i komfortowe oferty noclegu. Zimą warto dowiedzieć się czy właściciele kwatery oferują kupony zniżkowe na wypożyczenie sprzętu narciarskiego, lub na wyciągi pobliskich stoków, to przecież duży wydatek jeśli nie mamy własnych nart.

4. Wakacje za granicą „na dziko”.

Chodzi o wakacje organizowane na własna rękę, bez biura podróży. Tutaj przy odpowiednio wczesnym przygotowaniu można zaoszczędzić najwięcej, nawet do kilku tysięcy złotych w przypadku wakacji rodzinnych! Coraz bardziej popularne są strony dla wielbicieli spontanicznych podróży, takie jak wakacyjnipiraci.pl, czy fly4free.pl. Warto zamówić sobie newsletter, polubić ich na Facebooku, lub pobrać ich aplikacje. Zawsze informują o najciekawszych ofertach i są to sprawdzone okazje (moje koleżanki korzystały z nich już kilkakrotnie). Można też poszukać świetnych okazji na własną rękę (ja tak zrobiłam w tym roku). Są jednak pewne zasady, którymi trzeba się kierować w takiej sytuacji:

Po 1. ZAWSZE ZACZYNAJ OD ZAREZERWOWANIA TANICH LOTÓW (nawet Lufthansa miewa świetne okazje!)

Szukając lotu korzystajcie z internetowych wyszukiwarek. Bądźcie otwarci na zmiany planowanych terminów. Jeśli planujecie wczasy z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, bez problemu zmienicie przecież termin urlopu w pracy.

Po 2. Wpiszcie miejsce wylotu i miejsce lądowania, orientacyjne przykładowe daty ramowe wakacji, oraz liczbę osób, z którymi będziecie podróżować. A potem cierpliwie zmieniajcie daty o jeden dzień do przodu lub do tyłu i obserwujcie zmieniające się koszty i warunki podróży. Jest to czasochłonne, ale daje gwarancję odnalezienia najtańszej oferty. Na przykład bilety lotnicze dla 5 osób bez przesiadki w obie strony z Poznania do Rzymu mogą jednego dnia kosztować łącznie 4 tys. złotych, a kolejnego już jedynie 1,5 tys. złotych! A jest szansa, że w okresie poza wysokim sezonem wakacyjnym, znajdziecie bilet dla jednej osoby w obie strony po kilkadziesiąt złotych!

Po 3. Oczywiście do kosztu biletu trzeba doliczyć jeszcze ewentualne ubezpieczenie (do 25 – 50 zł), oraz opłatę za możliwość wyboru miejsc (nawet jedyne 5zł/os!). Warto te opcje dokupić, zwłaszcza przy bardzo tanich biletach, bo takich osób jak my może być wiele, a nie chcemy kilkugodzinnej podróży w powietrzu spędzić w odseparowaniu od innych członków rodziny!

Mimo tych dodatkowych kosztów i tak może nam się udać dostać bilety lotnicze za śmiesznie małe pieniądze. Dziś na przykład znalazłam bilety do Aten (lot z Warszawy) za 83zł w obie strony!!! Szkoda, że w marcu nie mogę z nich skorzystać 🙁 Tak czy inaczej warto przeszukiwać internet. Oczywiście bilety lotnicze do destynacji kontynentalnych będą zawsze tańsze niż w przypadku lotów na wyspy. Dobra wiadomość jest taka, że w przypadku wczasów za granicą, bilety lotnicze to największy koszt jaki będziemy musieli ponieść, bo….

Po 4. Wynajem całych 100-metrowych domów wakacyjnych, nawet nad samym Morzem Czarnym lub Śródziemnym to nierzadko koszt jedynie 1 tys. – 2 tys. PLN na tydzień (cena wynajmu zależy od pory roku)! Tak, tak, wynajem zakwaterowania za granicą jest o wiele tańszy niż w Polsce i to przy całkiem komfortowych warunkach. Nie ma w nich zwykle możliwości wykupienia wyżywienia, ale każdy taki dom wyposażony jest w funkcjonalną kuchnię i jadalnię. Do tego zwykle mamy gwarancję pogody, czego nie można powiedzieć o wakacjach w kraju. Szukając dobrego lokum za granicą, najlepiej korzystać ze sprawdzonych stron. Tutaj znów polecę booking.com, ale również casamundo.pl, hometogo.pl i wiele innych. Warto porównywać ceny ciekawych ofert na różnych stronach, bo mogą się różnić! I zawsze przed uiszczeniem opłaty za wybrany dom lub apartament warto zadzwonić do właścicieli i upewnić się, że interesujące nas lokum w wybranym terminie jest faktycznie dostępne! Niektóre portale NIE PRACUJĄ i nie uaktualniają ofert w weekendy… Numer telefonu, nawet jeśli nie jest podany na wakacyjnym portalu, można bez problemu „wygooglować” po adresie lub nazwie obiektu. Ja tak właśnie zrobiłam w tym roku i zorganizowałam wakacje w Grecji za kwotę niższą niż rok temu nad polskim morzem! I to dla całej mojej rodziny. Oczywiście nie wliczyłam jeszcze kosztów wyżywienia i zwiedzania, dlatego biorę pod uwagę, że potrzebuję jeszcze jakieś dodatkowe 2 tys. złotych, ale mam do wakacji dużo czasu i zrobię wszystko żeby uzbierać porządny zapas gotówki!… W najgorszym wypadku wyprzedam zawartośc mojej szafy… i telewizor…, albo sprzedam samochód ;-), haha!

5. Wakacje zorganizowane za granicą w wersji All Inclusive.

Jeśli teraz je planujecie na lato 2018, niestety nie mam dla was dobrych wiadomości. Ceny już są bardzo wysokie. Ale to doskonały moment by zarezerwować coś na jesień lub zimę, albo na przyszły rok. Biura podróży oferują możliwość wpłaty niskiej zaliczki lub wpłaty ratalnej. W ciągu roku uda wam się więc sfinansować wakacje marzeń, nawet na jednej z hiszpańskich wysp, które z reguły są bardzo drogie. Jeśli jakimś cudem uda wam się odnaleźć tanią ofertę all inclusive, koniecznie przeczytajcie opinie o oferowanym miejscu!!! Mnie jedno z biur podróży oferowało tydzień dla mojej rodziny w hotelu na Krecie z wyżywieniem „wszystko w cenie” pod koniec czerwca za 6,5tys zł!!! Niby oferta marzenie, jednak postanowiłam bliżej przyjrzeć się szczegółom. Hotel, który w tej cenie proponowali miał okropne opinie! W związku z tym, że na pozostałe oferty zorganizowanych wakacji zwyczajnie nie było nas stać, postanowiłam na własną rękę poszukać biletów lotniczych i domu. Zajęło mi to może więcej czasu, ale BARDZO dużo zaoszczędziłam.

A! Prawie bym zapomniała: warto z biurem podróży trochę się potargować . Kiedy mnie zaproponowali tygodniowe wakacje za 13 tys. złotych, grzecznie odmówiłam, tłumacząc, że to nie opcja na mój budżet. Bardzo szybko przysłali mi znacznie tańsze oferty w tych samych miejscach, więc warto nie przystawać od razu na ich propozycje 😉

Ps. Najlepszym miesiącem na szukanie dobrych wakacyjnych ofert za granicą jest listopad 😉

6. A może pociągiem???

Jeśli nie lubimy długich podróży samochodem, a na samolot i wakacje za granicą nie mamy pieniędzy, najlepszą opcją wydaje się właśnie train trip! Kolejowe bilety rodzinne są w dobrych cenach (ok. 250 zł za Intercity przy długich dystansach), a taka podróż pociągiem może okazać się dla dzieciaków świetną przygodą. Kto wie czy sama nie zabiorę moich dzieci w taką podróż pod koniec wakacji? Jeśli będę postępować według moich własnych 9 powyższych wskazówek, uda mi się zorganizować ciekawą krajoznawczą wycieczkę. Myślę o niej już od zeszłego roku i jeśli mój domowy budżet mi na to pozwoli, chętnie podejmę się takiego wyzwania, a potem opiszę to wszystko tutaj 😉 🙂

Tak, mam fioła na punkcie rodzinnych wyjazdów! Uwielbiam je do tego stopnia, że jestem w stanie wydać na wyjazd z moim mężem i dziećmi ostatnie pieniądze. Dlaczego? Bo nic tak nie kształci jak podróżowanie i nic tak nie zbliża jak wspólne wycieczki! Poza tym moje dzieciaki w podróży są… po prostu fajne, haha:)

Dodaj komentarz

Zamknij

O której kawa?!