Beza z mrożonymi truskawkami

Beza z mrożonymi truskawkami

Przepis na tort bezowy już wrzucałam kiedyś na stronę. Dziś dodaję przepis podobny, lecz szybszy, łatwiejszy, dosłownie zrobiony pomiędzy kolejnymi łykami kawy 😉 Zrobiłam tę bezę w niedzielę i zniknęła bardzo szybko. Tak szybko, że moje dzieciaki nie nacieszyły się wystarczająco jej smakiem. Obiecałam więc, że zrobię im ten deser znowu i nie dawali mi spokoju od wczoraj. Więc oto ona, moja beza:) Tym razem wyszła jeszcze lepsza niż poprzednio. Niestety, żeby tak pięknie wyrosła i nie opadła po upieczeniu, trzeba dodać dużo cukru, więc ja pozwolę sobie tylko na mały kawałek 🙁

Składniki:

Beza

6 białek

2 szklanki cukru

łyżka octu jabłkowego (lub 2 łyżki soku z cytryny)

2 łyżki mąki ziemniaczanej

Krem

250 ml śmietanki 36%

1 małe opakowanie cukru waniliowego

polewa

50 ml słodkiej śmietanki

tabliczka gorzkiej czekolady

dodatkowo

mrożone truskawki

Beza jest dość słodka, więc z polewy można zrezygnować.

Przygotowanie: na poczatku ubijam białka z cukrem na sztywno, dodaję ocet lub sok z cytryny i mąkę ziemniaczaną (nie przerywając ubijania). Kiedy masa jest już lśniąca, wykładam ją na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Można wcześniej narysować na papierze okrąg żeby uformowanie placka było łatwiejsze. Ja jednak tego nie robię, to domowe ciasto, nie musi wyglądać idealnie 😉

Bezę wkładam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika (ustawiam termoobieg) i piekę przez ok. godzinę. Po tym czasie obniżam temperaturę do 0 stopni, jednak nie wyciągam bezy z piekarnika jeszcze przez kilka do kilkunastu minut by nie opadła. Idealna beza powinna być twarda (chrupiąca) na zewnątrz i miękka w środku i ta właśnie taka jest 🙂

Kiedy beza stygnie, przygotowuję bitą smietanę: po prostu ubijam śmietankę z cukrem waniliowym aż powstanie gęsty krem. Wykładam go na bezę i ozdabiam zamrożonymi jeszcze truskawkami.

Przygotowanie polewy: śmietanke podgrzewam w kąpieli wodnej (stawiam miskę ze śmietanką do garnka z gotującą się wodą) aż zobaczę pierwsze bąbelki, zestawiam z ognia, stawiam miskę na blacie i wrzucam do śmietanki pokruszoną czekoladę. Czekam aż śmietanka osiągnie temperaturę pokojową i mieszam aż rozpuści się czekolada i utworzy się jednolity sos. Na początku jest dość rzadki, ale po około godzinie/dwóch w lodówce lekko zgęstnieje. Polewam sosem bezę i deser gotowy!

Dodaj komentarz

Zamknij

O której kawa?!