Miejsce doskonałe? Zajazd Fojutowo – dla mnie idealne.

Miejsce doskonałe? Zajazd Fojutowo – dla mnie idealne.

Udało się!!! Odpoczęłam z dziećmi na wspólnym wyjeździe. Jeszcze parę wpisów temu marudziłam, że jest to niemożliwe, a teraz jestem zadowolona w 100% z naszego wspólnego wyjazdu. Okazuje się, że pogoda i komfort zakwaterowania (lub jego brak) mogą zmienić cały wyjazd w horror lub w bardzo przyjemnie spędzony czas z rodziną.

Wakacje czy ferie z dziećmi kojarzą się z morzem lub górami, ewentualnie z jeziorami. A ja mam dla Was coś całkiem innego, ale zarówno miłośnicy wody, jaki i zwolennicy nart, znajdą coś dla siebie. Tym razem zabiorę Was do miejsca położonego w województwie kujawsko-pomorskim, do FOJUTOWA. To miejscowość położona na terenie Borów Tucholskich. Jest to miejsce, w którym nie ma czasu na nudę, bo zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci ośrodek oferuje moc atrakcji. Według mojej oceny jest to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi.

Pisałam Wam ostatnio, że Patryk po 10 latach związku potrafi mnie zaskoczyć -tak samo było z tym wyjazdem. To była jego niespodzianka urodzinową dla mnie. Niestety nie znoszę jeździć w dalsze trasy z Weroniką, bo zazwyczaj płacze, (słyszeliście jej płacz zapewne na Instastory), więc nerwowy nastrój mi minął jak dzieciaki spokojnie poszły spać. Droga była raczej spokojna. Jedna krótka przerwa i dalej w drogę. Chociaż mieszkam na wsi i na co dzień rozkoszuję się ciszą i spokojem (o ile w pobliskim tartaku nie pracuje rębak), to bardzo urzekło mnie to miejsce. Idealne na odpoczynek i wyciszenie.

POKOJE

Zatrzymaliśmy się w jednym z trzech domków w których znajdują się apartamenty. Pokoje są czyste i bardzo ładnie urządzone. Naprawdę nie miałam się do czego przyczepić. Surowa cegła i drewno dodaje im uroku. W pokojach było troszkę chłodno, ponieważ wybraliśmy się już po okresie grzewczym, ale temperatura była do wytrzymania. Ciepłe hotelowe kołdry robiły swoją robotę. W nocy było wręcz gorąco. Zawsze zachwycam się hotelową pościelą. Uwielbiam ją. (Chociaż w Bagiński Spa się zawiodłam). Mieliśmy dwie sypialnie i łącznie 4 łóżka jednoosobowe, ale oczywiście wszyscy wylądowaliśmy w salonie na sofie . Jednej sypialni w ogóle nie ruszyliśmy, a w drugiej mieliśmy wszystkie bagaże, więc uniknęliśmy bałaganu. Łazienka wyposażona w wannę, toaletę, bidet i zlew. W końcu trafiłam na wannę, bo do tej pory wszędzie, gdzie byliśmy mieliśmy do dyspozycji tylko prysznice. A tu duża wanna z hydromasażem. Ręczniki na miejscu, więc odpada spora część bagażu jak na moją 4-osobową rodzinę. W pokojach znajdują się również czajnik, szklanki, tv i mała lodówka, oraz inernet bezprzewodowy.

 

JEDZENIE

W czasie kiedy odwiedziliśmy zajazd Fojutowo, czynna była jedynie restauracja, w której jedliśmy posiłki. Restauracja urządzona jest bardzo stylowo. Przeważa w niej drewno co sprawia, że miejsce to jest ciepłe i przyjemne. Restauracja jest dwupoziomowa. Posiada przepiękny taras, z którego podczas posiłku można podziwiać piękno otaczającego nas miejsca. Dzieciaki zachwycone były oczkiem wodnym, w którym widoczne były pływające ryby i żaby. W cenę apartamentu wliczone były śniadania, obiady dokupiliśmy osobno. Śniadania były tradycyjne, smaczne, w formie bufetu szwedzkiego. Jedynie czego mi brakowało, to płatków dla dzieci i kawy sypanej. Była standardowo rozpuszczalna, której nie lubię!!! Wielki plus za przepyszne wędliny i soki. Obiady były pyszne. Wiadomo, wszystko zależy od gustu, ale dla mnie było przepysznie. Lepszych ziemniaków nie jadłam już dawno i chyba lepsze są jedynie młode z własnego ogródka. Wszystko świeże i pyszne. Nie ma mowy o żadnych mrożonkach. Porcje odpowiednie. Porcją spaghetti najadł się Dominik, Weronika i ja, więc była spora. W menu deserów jedynie lody w pucharkach i ciasta, ale to wybaczam, bo byliśmy tam przed sezonem. Moja ulubiona szarlotka – idealna. Na ośrodku znajduje się jeszcze kawiarnia, budka z lodami i goframi i grill, niestety czynne jedynie w sezonie, ale to oczywiste.

ATRAKCJE

W ośrodku znajduje się ogromny plac zabaw. Moje dzieciaki się nie nudziły i były zachwycone, chociaż ja na samym początku byłam przerażona, bo wszystkie atrakcje wydawały mi się odpowiednie dla nieco starszych dzieci. Dominik szybko przełamał strach przed (w mojej ocenie) wysokimi zjeżdżalniami i sprytnie pokonywał różne przeszkody. Był bardzo samodzielny. Weronika głównie się huśtała i bawiła w piasku. Czas spędzony na placu zabaw był naprawdę radosny, a to wszystko dzięki ciepłej i słonecznej pogodzie. W ośrodku znajduje się również małpi gaj. Nie korzystaliśmy jednak z niego, bo był zamknięty. Ponadto na placu zabaw znajduje się dużo huśtawek dla rodziców, cały plac jest nimi toczony, cymbergaj, gokarty, w sezonie dla najmłodszych dmuchane zamki, trampolina, 3 murowane baseny zewnętrzne ze zjeżdżalniami, boisko. Możliwość wypożyczenia kajaków, przejażdżka bryczką, zimą czynny stok narciarski oraz lodowisko, basen wewnętrzny, sauna, wypożyczalnia rowerów, wieża widokowa, zabytkowy wiatrak w pobliżu zajazdu podziwiać można jeden z najdłuższy akweduktów w Polsce.

     

Po więcej informacji na temat zajazdu zapraszam na http://www.zajazd-fojutowo.pl/ znajdziecie tam również informacje o atrakcjach w pobliżu zajazdu. Serdecznie polecam wszystkim pragnącym odpocząć od zgiełku miasta i wszystkim rodzinom z dziećmi. Gdyby to miejsce mnie nie urzekło, nie dzieliłabym się z Wami moimi wrażeniami.

     

Dodaj komentarz

Zamknij

O której kawa?!