Majaland

Majaland

Majaland to jeden z większych rodzinnych parków rozrywki w Polsce, otwarty w 2018 roku. My wybraliśmy się tam dopiero w tym roku. Skusiła nas niska cena biletów w tym czasie i dodatkowo promocja walentynkowa. Za bilety na całodniowy pobyt w parku zapłaciliśmy jedyne 167zł (dla porównania – za godzinę w parku trampolin zapłacimy w weekend 100zl przy bilecie rodzinnym!)  Uważam, że połowa lutego to idealny czas żeby sprawdzić atrakcje Majalandu i jednocześnie nie przepłacić.

W parku byliśmy przed godziną 12.00 w sobotę. Zero kolejek do kasy, bardzo miła obsługa.

Weszliśmy i się zaczęło… Noszenie dzieci na rękach, 15-minutowe oswajanie się dzieci z nowym miejscem, chodzenie w kurtkach, bo było dość chłodno… Na moje oko atrakcji nie za wiele, trochę ciemno, więc „o to tyle krzyku?” – aż cisnęło mi się początkowo na usta. Szybko jednak poczułam się faktycznie jak w bajce: te wszystkie przepiękne rysunki, domki, atrakcje, oświetlenie, tworzą niesamowity klimat, który sprawia, że nawet dorosła osoba może poczuć się jak dziecko w środku bajki.

Na terenie parku znajduje się ogromny parking, na którym bez problemu znaleźliśmy miejsce. Cena biletu parkingowego wynosi 10zł (ceny na bieżąco proszę sprawdzać na stronie Majalnad). Na bilecie parkingowym jest informacja, że bilet ważny jest rok, jednak tej informacji nie udalo mi się potwierdzić.

Samo wejście do parku jest skromne, bez zbędnych ozdób. W wejściu wita nas główna bohaterka parku – Pszczółka Maja.

 

Na ścianie zobaczyć możemy pozostałych bohaterów parku. Po prawej stronie znajduje się duża tablica informacyjna, z oznaczeniem z jakich atrakcji kto może korzystać. Po przejściu strefy kas wchodzimy na główny teren parku, w którym znajdują się atrakcje wewnętrzne parku. Przy każdej z atrakcji znajduje się tablica informująca o tym jak korzystać z danej atrakcji. Niektóre atrakcje dostępne są tylko dla określonych grup osób.

Na terenie całego parku znajduje się około 26 różnych atrakcji. Większość z nich przeznaczona jest dla dzieci powyżej jednego metra. Dominik (w lipcu 6 lat) korzystał prawie ze wszystkich dostępnych urządzeń w parku. Na szczęście nie zwracał uwagi na ,,karuzelę motyli” – wydawałam mi się zbyt niebezpieczna jak dla niego. Weronika (3 latka) chętna do wszystkiego, ale jak tylko przystępowaliśmy do zabawy przy danej atrakcji, wycofywała się. Odmówiono nam jazdy na samochodzikach z powodu wzrostu Weroniki (co skończyło się jej ogromnym krzykiem). Na tablicy informacyjnej zwróciłam uwagę jedynie na wiek dziecka, a pominęłam wzrost. Zwracajcie uwagę na te szczegóły, żeby uniknąć rozczarowania dziecka.

Myślę, że park jest idealnym miejscem dla dzieci od 3 do 8 lat (i wszystkich dorosłych, zwłaszcza tych wychowanych na Pszczółce Mai!).

Poniżej więcej zdjęć atrakcji, z których korzystaliśmy.

 

Zakręcona farma, plac zabaw Mai, las zabaw, kulki, łodzie Wikingów – to atrakcje dla młodszych dzieci. Dominikowi najbardziej spodobał się Tatem Wikingów. Najchętniej by stamtąd nie wychodził. Odważył się i poszedł z Patrykiem na Rollercoaster Wikingów, choć tylko raz. Z super ślizgu korzystał z 15 razy, tyle radości  mu sprawił! (ja darłam się ze strachu zjeżdżając… )

W wewnetrznej części parku znajdują się również restauracje, m.in. Restauracja Mai, w której można zjeść obiad (spaghetti, pierogi, burgera), a także słodkości. W Barze Heidi można kupić watę cukrową, lody, kawe oraz herbatę. W barze Wikingów można spróbować hod-doga lub popcorn. Ceny obiadów i przekąsek są naprawdę kosmiczne. Za spaghetti trzeba zapłacić 36zł, za pierogi ok. 29zł, a za hod-doga 15zł!!! Popularny „BIG-Milk” – 9zł!!! Bez skrępowania zabierajcie kosze piknikowe i śmiało odwiedzajcie Majaland. W parku jest dużo miejsca aby w spokoju zjeść i odpocząć.

Sklep to z pewnością duża atrakcja dla każdego dziecka, jednak jeżeli nie chcecie zbankrutować – nie wchodzcie do niego z dziećmi! Sklep jest bardzo dobrze wyposażony w zabawki bohaterów z bajek. Chciałam kupić dzieciakom  pamiątkę, jednak zrezygnowałam, mała podobizna Pszczółki Mai to koszt 56zł!! W parku, a dokładniej w sklepie, organizowana jest dyskoteka dla dzieci podczas której uczą sie tańca Mai.  W teatrze orgnizowane są spotkania z Mają, Guciem i Filipem w języku polskim i niemieckim. Podczas tych spotkań dzieci tańczą i śpiewają. Moje były zachwycone i wpatrzone w bohaterów.

W parku znajduje sie szatnia. Można bezpiecznie przechowywać swoje rzeczy w zamknietych szafkach. Koszt to 10zł + 10 zł kaucij zwrotnej płanej w sklepie. Warto skorzystać.

Podcza naszego pobytu udało się nam również skorzystać z większości  dostępnych atrakcji zewnętrznych. Odwiedziliśmy plac zabaw Gucia, Karuzele Kwiatów.  Dominik zachywycony był Wulkanem, na który uparcie sie wspinał. Dzieci przejechały się wozem strażackim, wszyscy odbyliśmy przygodę z Filipem.  Trafiła nam sie naprawdę piękna słoneczna pogoda.

Podsumowując: Majaland to raj dla dzieci w stosunkowo przystępnej cenie, nawet w sezonie wysokim. Jeżeli jeszcze tam nie byliście, zachęcam Was do odwiedzenia tego miejsca. Nie będziecie żałować. Jeżeli zamierzacie odwiedzic to miejsce więcej niż dwa razy w roku koniecznie kupcie bilet roczny w cenie 134,50 zł za osobę ( cena obowiązuje wyłącznie w kasie)  🙂

Podzielcie się w komentarzu swoimi doświadczeniami z parku 🙂

Dodaj komentarz

Zamknij

O której kawa?!